Zapach kanalizacji w kuchni ma jedną wspólną cechę we wszystkich zgłoszeniach: pojawia się nagle, choć nic się nie zmieniło. Właściciel podejrzewa zatkanie, wzywa hydraulika do przepychania, a po dwóch tygodniach zapach wraca.
Powód jest zwykle prostszy, niż się wydaje, i leży nie w rurach, tylko w kilkunastu centymetrach wody, która powinna stać w kolanku pod zlewem.
Zamknięcie wodne i to, co je zabiera
Syfon nie służy do zatrzymywania zanieczyszczeń, choć tak bywa rozumiany. Jego jedyną funkcją jest utrzymanie słupa wody, który odcina wnętrze rury kanalizacyjnej od pomieszczenia. Dopóki ta woda tam jest, zapach nie ma jak przejść.
Zamknięcie wodne znika z trzech powodów i każdy daje trochę inny objaw. Pierwszym jest wyschnięcie, typowe dla przyborów nieużywanych: kratki podłogowej, umywalki w rzadko odwiedzanej łazience, zlewu w domu po dłuższym wyjeździe. Woda paruje w tempie kilku centymetrów miesięcznie, a przy suchym, ogrzewanym powietrzu szybciej.
Drugim jest wyssanie przez podciśnienie. Duża ilość wody spływająca pionem wytwarza za sobą podciśnienie, które zasysa zawartość syfonów podłączonych po drodze. Objawem charakterystycznym jest bulgotanie w zlewie w momencie, gdy ktoś w mieszkaniu wyżej spuszcza wodę.
Trzecim jest wypchnięcie w drugą stronę, przy nadciśnieniu w pionie, co zdarza się przy częściowym zatkaniu poniżej. Wtedy oprócz zapachu pojawiają się ślady wody wokół przyboru.
Rozróżnienie tych trzech przypadków rozstrzyga, co robić. Wyschnięcie leczy się szklanką wody. Podciśnienie oznacza problem z wentylacją pionu i wymaga zaworu napowietrzającego albo udrożnienia wywiewki na dachu. Nadciśnienie wskazuje na zator i wtedy przepychanie faktycznie ma sens.
Butelkowy czy rurowy
W kuchni spotyka się dwie konstrukcje o różnych właściwościach. Syfon butelkowy ma komorę, w której gromadzą się zanieczyszczenia, i odkręcany kubek pozwalający je usunąć bez rozkręcania całości. Syfon rurowy, w kształcie litery U albo S, ma mniejszy opór przepływu i mniej miejsc, w których cokolwiek się zatrzymuje.
Dla kuchni przewagę ma zwykle wersja butelkowa i to z jednego konkretnego powodu. Tłuszcz spływający ze zmywania stygnie w rurze i osadza się na jej ściankach, wychwytując resztki jedzenia. Komora syfonu butelkowego zbiera ten osad w jednym miejscu, dostępnym po odkręceniu kubka nad wiadrem.
Wybierając syfon do zlewu, trzeba dopasować go do liczby komór zlewozmywaka oraz do liczby dodatkowych przyłączy. Zlew dwukomorowy wymaga wersji z dwoma wlotami, a podłączenie zmywarki dodatkowego króćca.
Ten króciec ma jedno wymaganie, którego pominięcie daje efekt odwrotny do zamierzonego. Musi znaleźć się powyżej poziomu zamknięcia wodnego, inaczej brudna woda z syfonu cofnie się do zmywarki przy każdym spływie. Wąż odpływowy zmywarki prowadzi się dodatkowo z wyniesieniem pod blat, czyli pętlą, która zapobiega samoczynnemu opróżnianiu urządzenia.
Miejsce, w którym syfon musi się zmieścić
Szafka pod zlewem jest najbardziej zatłoczonym miejscem w kuchni. Poza syfonem trafiają do niej zawory kątowe, wężyki przyłączeniowe, kosz na odpady, często filtr do wody i przyłącze zmywarki.
Przy zlewie podwieszanym pod blatem albo przy głębokiej komorze miejsca ubywa dodatkowo, bo misa sięga niżej. Zdarza się, że standardowy syfon butelkowy po prostu się nie mieści i trzeba sięgnąć po wersję płaską, o mniejszej wysokości zabudowy.
Warto sprawdzić to przed zamówieniem zabudowy, mierząc odległość od dna komory do dna szafki i porównując z wysokością wybranego syfonu powiększoną o zapas na spadek do pionu. To pomiar na dwie minuty, a jego pominięcie kończy się improwizacją przy montażu.
Druga rzecz to dostępność. Kosz na odpady na prowadnicach potrafi całkowicie zasłonić dostęp do syfonu i do zaworów. Przy awarii albo przy corocznym czyszczeniu oznacza to demontaż systemu sortowania, więc lepiej rozplanować to tak, żeby jedno nie blokowało drugiego.
Co robić, gdy zapach wróci
- Nalej wodę do wszystkich rzadko używanych przyborów, łącznie z kratką podłogową i umywalką w pralni. Jeżeli zapach ustąpi w ciągu dnia, przyczyną było wyschnięcie.
- Posłuchaj, czy zlew bulgocze, gdy spuszczana jest woda w innym miejscu budynku. Bulgotanie oznacza problem z wentylacją pionu, a nie z syfonem.
- Odkręć kubek syfonu i wyczyść komorę nad wiadrem. Osad tłuszczowy sam w sobie bywa źródłem zapachu, niezależnie od stanu zamknięcia wodnego.
- Sprawdź uszczelki na połączeniach, bo zapach potrafi wydobywać się nie z odpływu, tylko z nieszczelnego złącza tuż nad nim.
Warto przy tym pamiętać o profilaktyce, która nie kosztuje nic. Raz w miesiącu przelanie odpływu kilkoma litrami gorącej wody rozpuszcza świeży osad tłuszczowy, zanim zdąży związać resztki jedzenia w zwartą masę. Robione regularnie zastępuje większość chemii do udrażniania, która przy okazji bywa agresywna wobec uszczelek i tworzywa syfonu.
Cztery czynności na kwadrans, które w większości przypadków rozwiązują sprawę bez wzywania kogokolwiek. Jeżeli po nich zapach nadal wraca, dopiero wtedy warto szukać przyczyny w instalacji, bo znaczy to, że problem leży poza szafką pod zlewem.
Syfony, zawory kątowe i osprzęt przyłączeniowy do kuchni wraz z rysunkami technicznymi znajdziesz na www.onninen.pl. Dane wymiarowe przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.
Artykuł sponsorowany

Z zamiłowaniem do pięknych i funkcjonalnych wnętrz opisuje świat mebli — szczególnie tych kuchennych, które mają ułatwiać codzienność. Podpowiada, jak planować zabudowę, wybierać materiały, okucia i rozwiązania do przechowywania, żeby kuchnia była wygodna i trwała na lata. Stawia na praktykę, estetykę i sprytne detale, dzięki którym nawet mała przestrzeń może działać jak dobrze zaprojektowana.
